Start Wydarzenia szachowe Z kraju Symultana szachowa arcymistrza Jurija Zezulkina w Wołowie

Autor/Admin



dr Andrzej Połozowski
trener II klasy w szachach
Dzisiaj jest 9 lutego 2012
Imieniny obchodzą: Apolonia, Eryka, Cyryl




Profesjonalne statystyki odwiedzin
Symultana szachowa arcymistrza Jurija Zezulkina w Wołowie
Wpisany przez A. Połozowski   

 

GM J. Zezulkin - F. Cukrowski   W sobotę, 19 czerwca br. w Wołowie odbyła się symultana szachowa arcymistrza Jurija Zezulkina. Arcymistrz przyjechał na zaproszenie władz miasta i Wołowskiego Klubu Szachowego. Jurij Zezulkin to obywatel dwóch narodowości, białoruskiej i polskiej (od 2010 r.). Mieszka na stałe w Polsce i jest właścicielem największego w Internecie sklepu szachowego (www.caissa.pl). Tytuł arcymistrza zdobył w 1999 r., a jego ranking ELO wynosi obecnie 2437. 

    Symultanę J. Zezulkin rozegrał na 15 szachownicach. Na pierwszej szachownicy kibice mieli okazję obejrzeć niezwykle zacięty pojedynek pomiędzy arcymistrzem i burmistrzem Wołowa Witoldem Krochmalem. Ostatecznie zwyciężył arcymistrz, ale ta partia kosztowała go wiele wysiłku. Na pozostałych szachownicach także nie brakowało emocji, a ich sprawcami nie byli doświadczeni zawodnicy klubowi, lecz juniorzy Wołowskiego Klubu Szachowego i MKS Rokita z Brzegu Dolnego. Niezłą partię rozegrał w symultanie Konrad Jastrzębski z Wołowa, lecz ostatecznie zwyciężył w niej arcymistrz dzięki większemu doświadczeniu i umiejętnościom. Sprawcą największej sensacji był Filip Cukrowski, który zwyciężył i to w bardzo dobrym stylu. Wystarczył jeden błąd w grze arcymistrza Zezulkina, żeby Filip przy pomocy kombinacji uzyskał decydującą o wyniku partii przewagę materialną. Brawo! Utalentowanemu i pracowitemu Filipowi życzę, żeby kolejny "skalp" arcymistrza zdobył w bezpośrednim pojedynku turniejowym.

   Ostatecznie arcymistrz wygrał symultanę 14:1. Na tym jednak nie zakończyły się emocje szachowe tej soboty, ponieważ natychmiast po zakończeniu symultany J. Zezulkin rozegrał partię "na ślepo", czyli bez spoglądania na szachownicę, z najstarszym zawodnikiem Wołowskiego Klubu Szachowego Jerzym Skopowskim. Nie powiodła się strategia pana Jerzego, żeby w rozgrywanej partii jak najszybciej zejść z utartych ścieżek teoretycznych. Arcymistrz piękną kombinacją uzyskał przewagę pozycyjną i materialną, którą bezbłędnie zrealizował w końcówce. 

   Była to naprawdę fantastyczna sobota szachowa w Wołowie. Brawa dla organizatorów!


 

Arcymistrz i Filip, a w przyszłości... arcymistrz Filip Rodzinka w komplecie (Paweł Czarny z żoną Kamilą i synem Stasiem) Burmistrz Wołowa Witold Krochmal zmusił arcymistrza do maksymalnego wysiłku
Symultana, czyli jeden przeciwko piętnastu Burmistrz grał w szachy i jednocześnie urzędował Paweł Czarny zapisuje posunięcie, przy szachownicy obok zamyślony Jerzy Skopowski
Syn i ojciec, czyli Filip i Marek Cukrowscy Konrad Jastrzębski dzielnie walczył na 64 polach Partia rozgrywana "na ślepo" cieszyła się dużym zainteresowaniem kibiców